Powrót do
PIMP MY RIDE


CITROEN SAXO

Strefa Ciszy zbudowała do tego auta zupełnie niezwykły zestaw audio-video. Jak widzicie, w bagażniku jest Pad perkusyjny, który jest sprzężony z całym systemem audio w aucie. Wszystko gra z odpowiednią mocą (ponad 2000Wat), teraz Sławek może grać koncerty ze swojego auta. Dwa wzmacniacze JBL GTO7001E plus JBL GTO504E które zasilają dwa potężne subwoofery GTi W12 zamontowane w skrzyni z bass reflexem, oraz nowy system głośników JBL MS-62, które zostały zamontowane w specjalnie przerobionych panelach w przednich drzwiach (woofery) i słupkach (tweetery). Dodatkowo system uzupełniają głośniki GTO 6508c, które zostały zamontowane w tylnej części auta i wspomagają efekty brzmieniowe podczas gry na padzie perkusyjnym. Z przodu znajduje się stacja multimedialna KENWOOD KVT-526DVD oraz moduł nawigacji KENWOOD KNA-G620 z najnowszymi mapami Europy. Długie trasy i postoje w nieoczekiwanych okolicznościach umilą dwa 7`` monitory KENWOOD LZ6121R ze słuchawkami, zamontowane w osłonach przeciwsłonecznych. Cały system audio został zbudowany pod kątem mocnych i dynamicznych uderzeń, szczególne z pada perkusyjnego który zastępuje Sławkowi jego ukochaną perkusję, której niestety nie weźmie ze sobą na urlop po Europie :)

POZOSTAŁE ZMIANY:

Właściciel Saxo, Sławek, jest Rastafarianinem, co oczywiście wpłynęło na naszą pracę. Marzeniem jego i jego kobiety było podróżowanie tym autem po Europie. Zaraził wszystkich swoim optymizmem i pozytywnym przekazem, więc jego auto musiało oddać cechy jego charakteru.

Zaczęliśmy od naprawy blacharki. Wymieniliśmy sporo skorodowanych miejsc... Polakierowaliśmy Saxo czarnym lakierem Standoxa. Po lakierowaniu bezbarwnym (siedem warstw!!!) przyszedł czas na grafikę. Maska dostała lwa Jah-Jah oraz trzy paski w kolorze rasta, na tylnej klapie poprzestaliśmy na paskach. Dach ze względu na zamiłowanie Sławka do podróży został pokryty mapą Europy. Julas odwalił kawał dobrej roboty. W ostatniej fazie robienie tej aerogafiki użył Xyraliku, żeby wszystko jeszcze bardziej lśniło w świetle słonecznym. Identycznie postąpiliśmy z paskami.

W przedni grill wkomponowaliśmy pacyfkę zamiast logo Citroena. Żeby Sławek mógł szerzyć ideę love&peace, po naciśnięciu magicznego guziczka pacyfka rozświetla się niczym jego oblicze na widom gotowego auta... Dzięki temu ten słynny symbol może być lepiej widoczny.

Do Saxo dołożyliśmy bezpieczne 15-ki na zimę, choć na co dzień jestem przeciwny tak małym rozmiarom... Latem Sławek założy zacne 17-ki (fabrycznie są tam 13 calówki), Dub's Drone.

Skoro wspomnieliśmy o zimie, spód auta i zawieszenie zostały zakonserwowane.

W środku: tapicerka jest z alcantary, czyli najbardziej ekologiczna - zgodna z jego stylem miłości do matki ziemi. Motyw trzech pasków, o których wspominałem, znajdziemy na siedzeniach zrobionych w Java Car Design. Kolorystyka jest ciepła, w środku wszystko podświetlone jest diodami LED.

Plastiki we wnętrzu pokryliśmy fakturą pomarańczowego carbonu, Nufry wykonał to w rewolucyjnej i nowatorskiej technice hydrografiki.

Oczywiście podsufitka tez jest nowa. Zlikwidowaliśmy tylne kanapy, by zabudować audio. Pomiędzy przednimi fotelami daliśmy mu lodówkę, żeby mógł się napić zimnej coli ;) Ponieważ Sławek narzekał, że nie ma gdzie trzymać płyt - z tyłu zamontowaliśmy dwa specjalne ekskluzywne segregatory na płyty, po 50 sztuk każdy.

Ponieważ Sławek lubi klimat Jamajki i ma ją w sercu, wymyśliliśmy cos ekstra - dostał do auta szybką pompkę pneumatyczną, żeby mógł napompować swoją prywatną dmuchaną plażę, którą rzecz jasna dorzuciliśmy do auta ;D Teraz Sławek jest gotów do drogi i szerzenia w całej Europie ducha Rasta!

Cytryna teraz to już zupełnie inna rozmowa. Jazda nią jest tak relaksująca i przyjemna jak kąpiel w ciepłym mleku z olejkiem cydrowym. Jest tylko jeden drobiazg, który powstrzymuje mnie przed stwierdzeniem, że jeżdżę teraz najlepszym Saxo po tej stronie oceanu - Jeżdżę najlepszym Oenem na świecie! Prawdziwe dzieło sztuki na kołach. Ktoś, kto teraz nie zawraca na niego uwagi na pewno myśli o niebieskich migdałach w polewie czekoladowej lub jest niewidomy. Ktoś, kto nie słyszy wylewającej się z niego muzyki, to albo znajduje się na biegunie północnym, albo ma poważny problem ze słuchem. Jedno jest pewne: teraz Oen to totalny odlot!

Właśnie dobijam do 3 tysięcy najlepiej przejechanych kilometrów w moim życiu. Szczerze mówiąc, to nigdy się nie spodziewałem, że dzięki mojej furze ja sam stanę się kimś wyjątkowym, a tak teraz jest. Jest w tym wszystkim jakaś magia, która czaruje klimatem tego samochodu.

Teraz kiedy podjeżdżam do kumpla pod dom, już nie muszę wychodzić z samochodu, żeby dzwonić do drzwi, po prostu daję głośniej muzę i zwykle nie zdążam zaciągnąć ręcznego, a miejsce pasażera jest już zajęte. I to dobry moment, żeby skupić się na sprzęcie Audio. Nie do wiary jak można słuchać muzyki!!! Nigdy się nie spodziewałem, że może być piękniejszy dźwięk niż dźwięk V8, a okazuje się, że jednak może. Jest to dźwięk reggae na tym audio. W tym miejscu przysięgam, że mógłbym jeździć na prąd, oby tylko słuchać tak dobrze wykombinowanego soczystego i masującego czachę dźwięku Basssss po prostu przenika każdego, kto zasiądzie do środka. Ci, którzy już mieli okazję to uczynić, wiedzą o co chodzi. U mnie na parafii, znajomi dalej nie mogą wyjść z wrażenia, jak dobrą robotę wykonała cała Ekipa zaangażowana w ten projekt. O Strefie Ciszy nie sposób mówić cicho. To, co zostało wykonane w Cytrynie, to totalne zaskoczenie dla tych, którzy korzystają z masażu czachy. Każdy usłyszy tą różnicę między dobrym dźwiękiem, a tym z Oena – zajebiście dobrym, czystym i soczyście basowym brzmieniem. Trzeba przyznać, że słychać prawdziwą rękę mistrzów. Całość wnętrza wypełnia tapicerka, która swoimi ciepłymi kolorami sprawia, że nawet najbardziej melancholijny i ponury dzień staje się kolorową przygodą. Do tego jeszcze dochodzi oświetlenie wnętrza. Po zmroku to absolutny czad! Mapa na dachu jest istną wisienką na torcie, która zawsze wskaże odpowiedni kierunek ku niesieniu dobrej nowiny w europejskie plenery. Oświetla ją przy tym rasta światło niesione z pacyfy, a na straży stoi Lion of Judah. Koła są po prostu piękne. Zawsze uważałem, że te cztery okręgi są tak ważne dla samochodu, jak buty dla człowieka. Dobra felga to naprawdę więcej niż połowa sukcesu, dlatego jak ktoś tego nie dostrzega, to nie dostrzega również prawdziwego piękna. Jestem teraz dumny ze swojego Oena, rodzina i przyjaciele są ze mnie dumni i cieszę się, że mogę się ze wszystkimi dzielić tym wielkim szczęściem, które mnie spotkało. W Oenie widać trud, poświęcenie, zaangażowanie, profesjonalizm, świeże spojrzenie, pomysłowość, a przede wszystkim nie gasną wielkie serca Ludzi, którzy nie jedną godzinę i nie jedną noc spędzili przy Cytrynie, po to, aby spełnić moje motoryzacyjne marzenie, aby zmienić moje życie tak, że niemożliwe stało się możliwe. Idę się przejechać Oenem!

Dziękuję

  • MTV POLSKA
  • COCA COLA ZERO
  • TOFI PRODUCTIONS
  • BCCUSTOM
  • SAYMON
  • STREFA CISZY
  • RM MOTORS
  • JAVA CAR DESIGN
  • JULAS AIRBRUSH
  • MOTODESIGN
  • ORAZ WSZYSTKIM POZOSTAŁYM...
Pozdrawiam,
Sławek Jaworski

 

STREFA CISZY Arkadiusz Kowalewski
ul. Pstrowskiego 28b, 10-602 Olsztyn
tel/fax 089 534 66 12, kom 0 503 144 831
info@strefaciszy.net | http://www.strefaciszy.net